Szczegły żartu

Pewnego dnia chłopiec bawił się na dworze. Używał miotły swojej mamy jako konia i hasał na niej aż do zmroku. Zostawił miotłę na tyłach werandy. Jego mama sprzštała kuchnię i zorientowała się, że nie ma miotły. Spytała o to chłopca, a ten powiedział, gdzie jš zostawił. Mama poprosiła go, żeby jš przyniósł. Chłopiec powiedział, że boi się ciemnoœci i nie pójdzie. Jego mama uœmiechnęła się i powiedziała:
- Pan też jest na zewnštrz, nie bój się.
Chłopiec otworzył tylne drzwi i powiedział:
- Panie, jeœli tam jesteœ, podaj mi miotłę.


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 2214

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŻLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.