Szczegły żartu

Któregoœ dnia siedziało sobie dwóch rybaków i łowili. I wiecie jak to jest: innym zawsze biorš, tylko nie nam. Tak było i tym razem. Oczywiœcie żaden rybak drugiemu nigdy nie zdradzi przyczyny swych powodzeń, ale spytać zawsze można. Spytał więc:
- Jak pan to robi, że panu tak ryby biorš??
I ten, o dziwo powiedział mu:
- Zawsze przed wyjœciem na połów daję żonie w tyłek.
Długo nie myœlšc, pechowy wędkarz poprosił tamtego:
- Niech mi pan popilnuje wędkę, zaraz wrócę.
I biegiem popędził do domu. Żona akurat zmywała podłogę klęczšc na niej tyłem do drzwi. Mšż zaœ wymierzył jej klapsa w wypiętš częœć ciała. Ona zaœ na to:
- Ooo, co tak wczeœnie dziœ, panie listonoszu?!


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 1531

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŻLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.