Szczegły żartu

Uniwersytet Warszawski, wydział biologii, egzamin z botaniki. Student siedzi już prawie godzinę i idzie mu coraz gorzej. Profesor postanowił mu dać ostatniš szansę:
- No wiec zadam panu ostatnie pytanie. Jak pan odpowie dostaje pan trójkę, jak nie to pan oblał. No więc niech pan mi powie ile jest liœci na tym drzewie? - powiedział prof. wskazujšc za okno.
Student myœli... patrzy na drzewo... znowu myœli, wreszcie mówi:
- Pięć tysięcy osiemset czterdzieœci dwa!
- A skšd pan to wie!? - pyta profesor.
- Aaaaa, to już jest drugie pytanie...


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 624

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŻLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.