Szczegły żartu

Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzš sobie na głowę, wydzierajš się, bija się, kompletny odjazd, skaczš po łóżkach, jedzš karaluchy, rzucajš się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - œcierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo ksišżę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłšczyć!


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 898

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŻLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.