Szczegóły żartu/h2>

Pewnego dnia tata słyszy jak Jasiu mówi modlitwę :
-Pobłogosław mamusie, tatusia babcie i pożegnaj dziadziusia.
następnego dnia dziadziuś umiera.
Miesiąc później tatuś znów słyszy modlitwę Jasia:
-Pobłogosław mamusie, tatusia i pożegnaj babcię.
Następnego dnia babcia umiera.
Kolejny miesiąc później tatuś znów słyszy modlitwę Jasia:
-Pobłogosław mamusię i pożegnaj tatusia.
Następnego dnia tatuś uważał jak nigdy dotąd i wracając z pracy krzyknął na żonę:
-Jestem wkurzony uważałem jak nic i nic mi się nie stało!
Żona na to:
-Gadasz jakieś głupstwa a mi na rogu listonosz umarł


Średnia ocena: 0.00 | Poleć link znajomym | Wyświetleń: 1067

MUSISZ BYĆ ZALOGOWANY JEŚLI CHCESZ GLOSOWAĆ

Komentarze (0 wpisów):

Brak komentarzy.