Dowcipy...

Dwóch żuli w parku rozmawia:
- Ciekawe skąd się wzięła moja ksywka Dżin?
Pewnie dlatego, że tyle mogę wypić
- Nie stary, zwyczajnie gdy ktoś odkręca butelkę ty się od razu pojawiasz.

Dodany:  2016.09.17 / 15:20:35  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 stopień odwagi:
O trzeciej nad ranem wracasz pijany do domu. Żona stoi w drzwiach z miotłą, a ty pytasz:
- Zamiatasz czy odlatujesz?!

2 stopień odwagi::
O czwartej nad ranem wracasz kompletnie pijany do domu. Żona leży w łóżku, nie śpi. Bierzesz krzesło i siadasz przy niej. Na pytanie: "Co to ma znaczyć?" odpowiadasz:
- Chcę siedzieć w pierwszym rzędzie, jak zacznie się ten cyrk!

3 stopień odwagi:
O piątej nad ranem wracasz pijany do domu w głowie gra. Czuć od ciebie damskie perfumy, masz ślady szminki na kołnierzu. Klepiesz żonę w tyłek i mówisz:
-Teraz twoja kolej!

4 stopień odwagi:
O szóstej nad ranem wracasz do domu pijany w towarzystwie dwóch panienek. Stojącej w drzwiach żonie, mówisz:
- Stara, nie bądź świnia, powiedz, że jesteś siostrą!

Dodany:  2016.08.15 / 11:36:59  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przyszedł mocno podchmielony koleś do dziewczyny...
ale ona nie zdążyła zrobić się na "bóstwo",
więc otwiera owinięta ręcznikiem i mówi:
- Proszę, wejdź do salonu, ja idę do łazienki, dokończę się malować, za góra 20 min będę gotowa.
Chłopak usiadł na kanapie w salonie i zachciało mu się srać. Myśli sobie... ku*wa jaki przypał ja tu u laski na chacie, kibel zajęty a ja się zaraz się zesram. nagle patrzy a tu na dywanie siedzi pies, myśli... zesram się na dywanie i zwale całą winę na psa. Swój plan zrealizował. Wychodzi dziewczyna z łazienki, patrzy i mówi:
- Ku*wa !!! Co to jest???
Chłopak na to:
- Nooo Twój pies się zesrał...
Dziewczyna:
- Ku*waaaa pluszowy???

Dodany:  2015.11.29 / 12:53:34  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Idzie pijany facet ulica i puka w latarnie.
-Puk Puk...
Podchodzi policjant i pyta:
-"Czego puka Pan w tą latarnie?"
-"Bo chcę wejść"
A policjant na To:
-"Tam nikogo niema!"
A pijak odpowiada:
-"No jak nikogo nie ma jak się na górze świeci!

Dodany:  2015.11.29 / 12:12:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W wodzie siedzą 3 rekiny i gadają o tym co mieli dziś na obiad.

Rekin 1 - Ja dziś jadłem Włocha!

Rekin 2 i 3 - I jak?

Rekin 1 - A nic, sam makaron...

Rekin 2 - Ja dziś miałem Chińczyka!

Rekin 1 i 3 - I jak smakował?

Rekin 2-Tak sobie, sam ryż...

Rekin 3 - A ja za to miałem dziś Polaka!!!

Rekin 1 i 2 - No co ty? CHUCHNIJ!!!

Dodany:  2014.12.21 / 15:28:23  Autor:  _Like_Bananas_  Ocena:  4.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W barze:
siedzi Amerykanin i mówi kto wypije litre wódki na raz dostanie 500 dolarów
"CISZA"
Nagle wychodzi jeden z baru
po 15 minutach wraca i mówi:
-Czy ten zakład jest dalej aktualny.
Amerykanin odpowiada:
-Tak,oczywiście
-to dawać litre wódki
-Gość wypija.
Amerykanin mówi:
-gdzie pan wyszedł na 15 minut

-byłem w barze obok spróbować czy dam rady.

Dodany:  2011.11.14 / 17:19:39  Autor:  przemo117a  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy.
"Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem.
Słychać głośniejsze łup łup łup.
- Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona.
No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem:
- Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć?
- Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło.
- No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!?
- Ale kochanie, on był pijany!
- Nieważne, potrzebuje pomocy.
No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol.
Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła:
- Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć?
Z ciemności dochodzi glos:
- Taaaa...
Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy:
- Gdzie pan jest?
- W ogrodzie, na huśtawce...

Dodany:  2008.11.27 / 15:07:43  Autor:  zarty  Ocena:  3.67   Komentarzy: 0
[więcej...]


W barze:
Klient zamawia "Manhattan". Barman podaje drinka, ale w kieliszku pływają jakieś zielone farfocle - pietruszka czy inny szczypiorek.
- A to co?! - Klient na to.
A barman:
- Aaa... To? ...Central Park!

Dodany:  2008.11.27 / 15:07:24  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta:
- Co będzie?
- Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej.
Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci... wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzająco i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę.
- Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja.
- A co masz, stary?
- Jednego dolara.

Dodany:  2008.11.27 / 15:07:10  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:
– Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!

Dodany:  2008.11.27 / 15:06:43  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 |