Dowcipy...

W przychodni czekała kobieta z dzieckiem na ręku. Gdy lekarz przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży sporo poniżej normy.
- Dziecko jest karmione piersiš czy z butelki? - zapytał doktor.
- Piersiš - odpowiedziała kobieta.
- W takiej sytuacji proszę się rozebrać od pasa w górę.
Kobieta rozebrała się i doktor zaczšł uciskać, masować, gładzić jej piersi i nawet kilka razy uszczypnšł sutki. Gdy skończył rutynowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział:
- Nic dziwnego, że dziecko tak mało waży. Pani nie ma mleka!
- Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.

Dodany:  2016.06.16 / 15:39:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W rejestracji szpitalu:
- Chciałbym się zapisać na operacje.
- Ale wolne terminy sš dopiero za rok.
- Ale ja nie wiem, czy tak długo pożyję!
- To zapiszę pana ołówkiem i najwyżej wymarzę.

Dodany:  2015.12.14 / 19:46:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Był sobie Pan, którego od jakiegoœ czasu strasznie bolała głowa. Na poczštku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimœ czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał, obejrzał i mówi:
- No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jader. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jšder na podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usuniecie jader. Co pan na to?
Pan zbladł i myœli. Jak to będzie bez jader no i w ogóle... Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iœć pod nóż".
Mija kilka dni po zabiegu, głowa już nie boli.
Jednak czul, że bezpowrotnie stracił coœ ważnego...
Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ciuchem.
Wchodzi do sklepu i mówi:
- Chce nowy garnitur!
Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi:
- Rozmiar 44?
- Tak, skšd pan wiedział?
- To moja praca...
Pan przymierzył, pasuje idealnie!
- Może do tego nowa koszula?
- Niech będzie.
- Rozmiar 37?
- Tak, skšd pan wiedział?
- To moja praca...
Goœciu założył koszule, leży jak ulał.
- To może jeszcze nowe buty?
- A niech będš nowe buty.
- Rozmiar 8,5?
- Tak, skšd pan wiedział?
- To moja praca...
Pan przymierza buty, sš idealnie dopasowane.
- No to może nowe slipki?
Chwila wahania...
- Jasne, przecież przydadzš mi się nowe slipki.
- Rozmiar 36?
- Ostatnio nosiłem 34...
- Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jšder na podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy...

Dodany:  2010.12.27 / 13:52:10  Autor:  TomsonEdison  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Po sprawdzeniu pracy domowej w szkole podstawowej...
- Ani jedno działanie na dodawanie nie jest wykonane prawidłowo!!!
- Ale to nie ja odrabiałem lekcje, to mój tata!!!
- A kim on jest???
- Kelnerem...

Dodany:  2008.12.28 / 18:58:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przyszła para do restauracji, kelner podaje menu i pyta co chcš zamówić, wpierw pyta Paniš, czego sobie życzy, ona mówi: pierwsze danie zupa, drugie schabowe na deser ciastko i kawa. Pyta Pana ,co dla niego, a Pani szybko mówi na pierwsze danie sałata, drugie danie sałata, na deser tez sałata. Zdziwiony kelner pyta: A to dlaczego tylko sałata? A Pani odpowiada: Bo jak pieprzy, jak królik, to niech je, jak królik.

Dodany:  2008.12.28 / 18:57:44  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W nadmorskiej miejscowoœci letniskowej facet wchodzi do restauracji, siada za stolikiem i zamawia rybę. Gdy kelner podaje rachunek, facet mówi:
- Przyjechałem tutaj przed dwoma tygodniami i teraz żałuję, że już wtedy nie odwiedziłem tego lokalu!
- Miło mi to słyszeć, drogi panie.
- Wówczas ryba, którš mi pan podał, musiała być jeszcze œwieża.

Dodany:  2008.12.28 / 18:57:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Barman opieprza kelnera:
- Kiedy wreszcie przestaniesz wyrzucać pijanych klientów na zewnštrz??
- Przecież nawalonych się wyrzuca z lokalu
- Ale k**wa nie w "WARSIE"!!!

Dodany:  2008.12.28 / 18:56:54  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Elegancko ubrany goœć pyta kelnera:
- Dlaczego wpuœcił pan do restauracji tę bandę pijaczków?
- Pssst! To był jedyny sposób, aby pozbyć się bigosu, który kucharz zrobił tydzień temu!

Dodany:  2008.12.28 / 18:56:43  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Goœć zwraca się do kelnera:
- Miesišc temu jadłem tutaj doskonałš pieczeń. Proszę o takš samš.
- Niech szanowny pan chwilkę poczeka. Zapytam w kuchni, czy jeszcze jej trochę zostało!

Dodany:  2008.12.28 / 18:56:36  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Przepraszam? - mówi goœć do kelnera - czy mógłby mi pan powiedzieć, jak państwo przygotowujecie kurczaki?
- Normalnie, walimy im prosto z mostu że umrš....

Dodany:  2008.12.28 / 18:56:19  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 |