Dowcipy...

Mšż wraca do domu lekko niewyraŸny:
- Piłeœ?
- No coœ ty, ani kropelki.
- Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeœ?
- Nie piłem.
- Powiedz Gibraltar.
- Piłem.

Dodany:  2008.11.27 / 15:06:30  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Trzech żuli uzbierało trochę grosza na butlę samogonu. Kupili. Ręce im się trzęsš z podniecenia.
- Nie niosę, kufa, rozbiję... - mów pierwszy, Patryk.
- Mnie tak ręce latajš, że upuszczę - dodaje drugi, Mateusz.
Trzeci, Norbert wzišł flaszkę i... wypadła mu, rozbijajšc się totalnie. Pierwszy zaczšł rwać włosy; drugi napierdziela łbem w mur. A winowajca wsadził ręce w kieszenie i stoi. Po godzinie się uspokoili.
- Kurde, Norbert, ale ty masz nerwy - mówi Patryk do żula-rozbijaki. - My rwiem włosy z głów, walimy łbem o œcianę a ty taki spokojny...
A Norbert wycišga ręce z kieszeni, a w każdej dłoni urwane jšdro.
- Echhh... każdy przeżywa po swojemu...

Dodany:  2008.11.27 / 15:06:16  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Menel w sklepie:
- Jest piwo?
Pani:
- Nie ma.
Menel:
- A co jest?
Pani:
- Kola, woda...
Menel:
- Nie! Co jest że piwa nie ma?!

Dodany:  2008.11.27 / 15:06:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Nocš otwierajš się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mšż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojšcego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garœciami zupę, myje niš twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całš jego zawartoœć na głowę
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojšca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właœnie żona.
- Kto pijany ku.a? - drze się mšż - Jak ku.a pijany?!

Dodany:  2008.11.27 / 15:05:36  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Nawalony facet wraca do domu i na podwórku zarzuciło go na drzewo rosnšce przy œcieżce. Z logikš normalnš dla takiego stanu, postanowił zemœcić się na drzewie, czyli wycišć je w pień. Wszedł do domu i dłuższy czas, bezskutecznie szuka piły. W końcu podchodzi do żony i pyta:
- Gdzie piła?
Żona wystraszona odpowiada:
- U sšsiada.
- A dlaczego dała sšsiadowi?
Żona coraz bardziej wystraszona, odpowiada drżšcym głosem:
- Dała, bo piła...

Dodany:  2008.11.27 / 15:05:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata plugawa... Ze œciœniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrzšsajšc uszami i węszšc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..."

Dodany:  2008.11.27 / 15:05:07  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przychodzi pijany małżonek do domu. Żonę to bardzo "ucieszyło", więc wœciekła jak 100 choler pyta:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mšż siedzi cicho, więc żona powtarza:
- Będziesz jeszcze pił ?
Mšż dalej nic.
- Odpowiedziałbyœ w końcu, czy będziesz jeszcze pił ???
Na co mšż z wysiłkiem:
- ooooossssssssszzzzzzzzzzz, kurna, doobraaaaaaa, naleej...

Dodany:  2008.11.27 / 15:04:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz dziœ do picia w ten deszczowy dzień?
- Ano, panocku, drink "Góracy"! Odpowiada barman.
- Jak to "Góracy", co to jest?!
Barman na to:
- Widzicie, biezemy sklanecke wina...no moze być dwie...góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa...no może być dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki...moze dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnecka.
Na koniec biezemy sklanecke koniacku...no moze dwie...góra cy i wlewamy do garnecka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesajšc, gzejemy cas jakiœ. PóŸniej nalewamy i pijemy sklanecke... moze dwie...no góra cy. Po wypiciu wstajemy...robimy krocek...moze dwa...no, góra cy!

Dodany:  2008.11.27 / 15:04:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Brakuje mi tamtych czasów, kiedy człowiek czuł się zupełnie wolny. Pełniš radoœci było taplanie się w błocie i cišgnięcie dziewczyn za warkocze. Można było zostać bohaterem okolicy jeœli zjadło się dwanaœcie kiełbasek i nie puœciło pawia. Zaœ najtwardszych poznawało się po tym, że wracali do domu najpóŸniej mimo krzyków matki.
Ech, to były czasy! Plucie na odległoœć, rzucanie œniegiem w dzielnicowego, kto dłużej będzie wisiał na jednej ręce na trzepaku, łamanie desek na głowie niczym Bruce Lee... Te wszystkie wizyty na ostrym dyżurze, niedowierzanie lekarzy, gromki œmiech kolegów...
Niestety, to już nigdy nie wróci! Żona zmusiła mnie do wszycia Esperalu...

Dodany:  2008.11.27 / 15:03:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Co to jest nic?
- Pół litra na dwóch!

Dodany:  2008.11.27 / 15:03:38  Autor:  zarty  Ocena:  5.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przez pewnš miejscowoœć stacjonował przejazdem wagon ze spirytusem. Wagon został skradziony. Policja dotarła po œladach, do zalanego w trup Kowalskiego. I pyta się:
- Gdzie jest wagon?
- Sprzedałem.
- A co zrobiłeœ z pieniędzmi?
- Przepiłem.

Dodany:  2008.11.27 / 14:54:14  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Siedzi sobie dwóch żulików, siorbiš wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę:
- Tu piszš, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan?
- 30.
- No widzisz, jakbyœ nie pił miałbyœ teraz 60!

Dodany:  2008.11.27 / 14:53:51  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Robotnik wykonuje swojš pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tš samš pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujšcy. Majster przychodzi trzeŸwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?

Dodany:  2008.11.27 / 14:53:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Często o najfajniejszych chwilach w naszym życiu dowiadujemy się dopiero od œwiadków.

Dodany:  2008.11.27 / 14:52:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wštroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Piję, ale nie pomaga.

Dodany:  2008.11.27 / 14:52:23  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadajš przy barze i jeden mówi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w œrodku nie pije? Pyta barman.
- Nie, to kierowca.

Dodany:  2008.11.27 / 14:52:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pijany mšż wraca póŸnym wieczorem do domu. Zdenerwowana żona zaczyna go okładać pięœciami, krzyczšc:
- Ty draniu! Będziesz ty jeszcze pił?!
- Będę! Tylko nie lej dużego kieliszka!

Dodany:  2008.11.27 / 14:51:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Idzie pedał przez park i zobaczył œpišcego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wzišł pienišdze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał jš krzyczšc: - Od dziœ tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wycišgnšł pienišdze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomnoœci i spał całš noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiajšc mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wzišł pienišdze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcšc popisać się pamięciš spytała:
- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !

Dodany:  2008.11.27 / 14:51:22  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Terroryœci, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów pišty dzień nie mogš sformułować żšdań.

Dodany:  2008.11.27 / 14:51:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieœć?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Czy to znaczy, że pije?
-Nie, łazi tam za mnš!

Dodany:  2008.11.27 / 14:50:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 |