Dowcipy...

Klient w restauracji cišgle zawracał głowę kelnerowi. Najpierw poprosił, żeby podkręcił klimatyzację, bo jest za goršco, potem prosił, żeby przykręcić, bo jest za zimno i tak w kółko przez pół godziny. Kelner był niespodziewanie cierpliwy i przychodził bez mrugnięcia okiem. W końcu inny klient zapytał kelnera, dlaczego nie pozbędzie się natręta.
- Och, naprawdę to mi nie robi różnicy - uœmiechnšł się kelner - Nie mamy nawet klimatyzacji.

Dodany:  2008.12.28 / 18:56:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W pewnej restauracji siedzi Francuz z pewnš madame. Ona prosi go, żeby wybrał dla niej jakieœ danie. Ten spoglšda w menu i zamawia danie o egzotycznej nazwie "Argadon de markiz alojet". Po jakimœ czasie, kelner przynosi danie do stołu. Madame zaczyna jeœć i pyta:
- Mniam mniam, z czego jest to danie?
- Jakby to powiedzieć... Wie pani co to jest krowa?
- Wiem.
- I pewnie wie pani co to jest byk?
- No tak, wiem.
- To Pani teraz właœnie je tš różnicę.

Dodany:  2008.12.28 / 18:55:57  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Właœciciel baru dał ogłoszenie: "Zatrudnię bramkarza".
Tego wieczoru, kiedy lokal huczał wypełniony po brzegi, przedarł się do barmana knypek - metr szeœćdziesišt wzrostu - i mówi:
- Jestem Krzyœ, ja w sprawie pracy...
Barman zlustrował go od stóp do głów, zaœmiał ironicznie i wracajšc do
wycierania szklanek rzucił krótko:
- Wypierdalaj!
Krzyœ wzruszył ramionami, podcišgnšł rękawy, rozejrzał się po sali i zaczšł od kolesi przy drzwiach...

Dodany:  2008.12.28 / 18:55:46  Autor:  zarty  Ocena:  1.00   Komentarzy: 1
[więcej...]


1 | 2 |