Dowcipy...

Kłótnia małżeńska:
- A z kim będę miała twoje dzieci, to jest moja osobista sprawa!

Dodany:  2009.01.05 / 22:12:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dzieciak wyszedł z tatš na spacer. Nagle kłania się jakiemuœ obcemu mężczyŸnie.
- Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec.
- To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty..

Dodany:  2009.01.05 / 22:11:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szczęœliwa żona do męża:
- Kochanie, nasz synek już chodzi!
- Tak? To niech wyniesie œmieci.

Dodany:  2009.01.05 / 22:11:43  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W łożu małżeńskim spragniony mšż do niechętnej żony:
- No zlituj się nade mnš!
- Ja nie jestem z tobš z litoœci tylko z miłoœci.
Po chwili:
- No dobra. To zmiłuj się nade mnš!

Dodany:  2009.01.05 / 22:11:15  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Żona z mężem w łóżku. Mšż kocha się jak w transie. Ona ma orgazm jeden, drugi, trzeci, czwarty, pišty... W chwili ekstazy pyta:
- Kochanie, co to się dzisiaj z tobš stało?
- A, co się miało stać, zamyœliłem się...

Dodany:  2009.01.05 / 22:11:07  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do sypialni wchodzi mšż i znajduje tam żonę z jakimœ facetem. Jest tak zaskoczony, że nie może powiedzieć słowa. Stoi jak wryty patrzšc na łóżko, a następnie wzrok jego zatrzymuje się na œcianie gdzie wisi pokaŸnych rozmiarów obraz z "jeleniem na rykowisku".
Tak! ...przebiega mu przez myœl ...teraz widzę, że to k*rwa portret przodka!

Dodany:  2009.01.05 / 22:10:49  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Typowy macho poœlubił typowš pięknš damulkę i tuż po œlubie wyłożył następujšce zasady życia:
- Będę w domu, kiedy zechcę, jeœli zechcę i o której zechcę i zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeŸdził na polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać. To moje zasady. Jakieœ komentarze?
Jego młoda żona na to:
- Nie, to mi pasuje. Ale zapamiętaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej będzie seks, czy będziesz, czy nie.

Dodany:  2009.01.05 / 22:10:39  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewnego dnia, kiedy odwiedzałem moich starych, mama poprosiła mnie, żebym nakrył do stołu. Otworzyłem lodówkę i spostrzegłem, że w œrodku do drzwi było przylepione nieprzyzwoite zdjęcie pięknej, smukłej, idealnie zbudowanej i skšpo odzianej młodej kobiety.
- Mamo, co to jest? - spytałem.
- Och, przykleiłam je, żeby pamiętać o nieobjadaniu się.
- I co, działa?
- Tak i nie - odpowiedziała - Straciłam 4 kg, ale twój ojciec przytył 6.

Dodany:  2009.01.05 / 22:10:00  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na farmę przychodzi facet i puka do drzwi. Kiedy kobieta otwiera, facet pyta, czy ona wie, jak się uprawia seks. Wcale nie rozbawiona, trzaska drzwiami. Facet znowu puka i zadaje to samo pytanie. Kobieta wrzeszczy na niego i każe mu się wynosić. Wieczorem powiedziała o wszystkim mężowi. Powiedział, że zostanie w domu następnego dnia, na wypadek gdyby facet wrócił. I następnego dnia facet wraca. Mšż schował się z broniš, a żona otworzyła drzwi. Kiedy natręt spytał jš, czy wie, jak się uprawia seks, odpowiedziała:
- Pewnie, że wiem! Czemu pytasz?
- Dobrze - powiedział facet - Oddaj się mężowi, kiedy go zobaczysz i powiedz mu, żeby się trzymał z dala od mojej żony!

Dodany:  2009.01.05 / 22:09:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wraca Krystyna z zebrania feministek w bojowym nastroju. Mšż otwiera drzwi.
- Koniec z męskimi rzšdami, chamie pier.....y! - krzyczy od progu. -
To ja jestem głowš tego domu. Od tej pory będzie, jak ja...
Nie skończyła Krystyna zdania, bo mšż wyprowadził celny cios pięœciš.
Niedoszła feministka padła i leży. Nagle rozlega się dzwonek u drzwi. W drzwiach staje sšsiad.
- Roman, co się stało? Słyszałem jakiœ łomot.
- Nic takiego.
- Więc czemu Krystyna leży na podłodze jak nieżywa?
- To głowa tego domu. Leży, gdzie chce.

Dodany:  2009.01.05 / 22:09:39  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Żona: Kochanie, czy kochałbyœ mnie bardziej, gdybym wyglšdała jak Britney
Spears?
Mšż: Bardziej nie, ale częœciej...

Dodany:  2009.01.05 / 22:09:29  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Lekarz pokłócił się strasznie przy œniadaniu z żonš:
- Ty też nie jesteœ taka dobra w łóżku! - wykrzyczał i wybiegł do pracy.
PóŸniej tego ranka stwierdza, że powinien to naprawić i dzwoni do domu:
- Czemu tak długo nie odbierałaœ?
- Byłam w łóżku.
- Co robisz tak póŸno w łóżku?
- Zasięgam drugiej opinii.

Dodany:  2009.01.05 / 22:05:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jeden facet o imieniu George zauważył, że do sšsiedztwa wprowadziła się nowa para. Szybko zauważył również, że kobieta lubi się opalać, ubrana tylko w skšpe bikinie, ukazujšce jej piękne i duże piersi. Starał się więc przechodzić w pobliżu jak najczęœciej by móc sobie popatrzeć. W końcu nie wytrzymał i zapukał do drzwi sšsiada. Otworzył mu wysoki, muskularny mężczyzna:
- Przepraszam, że przeszkadzam - mówi nasz bohater - ale nie mogłem się oprzeć, by powiedzieć panu jak pięknš ma pan żonę.
- Tak? I co z tego - odburknšł gospodarz.
- W rzeczy samej, szczególnie ogromne wrażenie robiš na mnie piękne piersi pana małżonki. Dam panu dziesięć tysięcy dolarów, jeœli będę mógł pocałować te piersi.
Gospodarz już chciał zbesztać i zatłuc Georga, ale przeszkodziła mu żona. Odcišgnęła męża i dyskutowali o czymœ przez chwilę na osobnoœci. W końcu wrócili i zapraszajš naszego bohatera do œrodka.
- Ok - mówi wkurzony mšż - za dziesięć tysięcy dolarów możesz pocałować piersi mojej żony.
Kobieta zdjęła bluzkę i wyswobodziła obiekty pożšdania naszego bohatera. George wzišł piersi w ręce i zaczšł się do nich tulić i głaskać w totalnej ekstazie. Trwało to kilka minut, w końcu naprawdę wœciekły mšż mówi:
- No dawaj szybciej, całuj je!
- Nie mogę - odpowiada George tulšc wcišż piersi.
- Dlaczego ?! - wrzasnšł mężczyzna.
- Bo nie mam dziesięciu tysięcy dolarów.

Dodany:  2009.01.05 / 22:04:57  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Rozczarowana swoim życiem seksualnym żona zwraca się do męża:
- To był chyba dziesišty raz w tym miesišcu, a ja słyszałam o takim byku niedawno sprzedanym na aukcji, który potrafił reprodukować się 365 razy w cišgu zeszłego roku, to wychodzi raz na dzień, no i co ty na to powiesz.
Mšż poirytowany tym porównaniem stwierdza:
- Tak, może i raz dziennie, ale najpierw trzeba było spytać prowadzšcego aukcję, czy to codziennie było z tš samš krowš!

Dodany:  2009.01.05 / 22:04:41  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Facet na łożu œmierci zwierza się swojej żonie:
- Nie mogę umrzeć bez wyznania ci prawdy. Przez całe nasze małżeństwo cię zdradzałem. Te wszystkie wieczory, w które niby pracowałem, spędzałem z innš kobietš. I to nie tylko z jednš, ale spałem z tuzinami kobiet.
Żona spojrzała na niego spokojnie i powiedziała:
- A myœlisz, że dlaczego podałam ci truciznę?

Dodany:  2009.01.05 / 22:04:26  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wraca żona po miesišcu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze.
- Skšd miałeœ pienišdze na komputer?!
- Ze zmywania.
- Jak to ze zmywania?
- Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

Dodany:  2009.01.05 / 22:04:17  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kowalski wraca wœciekły nad ranem do domu.
- Przez ciebie spędziłem całš noc na policji!
- ?
- Tylko ty mogłaœ wpaœć na ten genialny pomysł żeby dać w banku hasło: "pienišdze albo życie"!

Dodany:  2009.01.05 / 22:04:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Piękna osiemnastolatka szlocha rozpaczliwie na pogrzebie swojego siedemdziesięciopięcioletniego męża.
- Byliœmy bardzo szczęœliwym małżeństwem przez te ostatnie trzy miesišce - zwierza się przyjacielowi - W każdy niedzielny poranek kochaliœmy się w rytm koœcielnych dzwonów -dziewczyna szlochajšc dodaje - Mój mšż żyłby dziœ, gdyby wtedy pod naszym oknem nie przejeżdżał wóz strażacki.

Dodany:  2009.01.05 / 22:03:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szaleje pożar. Małżeństwo wybiega z płonšcego budynku. Żona mówi do męża:
- Wiesz, Zdzisiek, po raz pierwszy od 15 lat wychodzimy gdzieœ razem...

Dodany:  2009.01.05 / 22:03:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Co, zabiłeœ żonę?
- Tak trafiła prosto w słup.
- Majstrowałeœ jej hamulce, tak?
- Nie rozkręciłem jej system nawigacji satelitarnej.

Dodany:  2009.01.05 / 22:03:32  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 |