Dowcipy...

Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje sie:
- Kak prikrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- Ja pierdolę!

Dodany:  2009.01.25 / 19:56:34  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przed wojnš (II...) spotkało się 2 generałów - niemiecki i francuski
Rozmowa przy œniadaniu:
(N)iemiecki generał: - drogi kolego jestem zdumiony brakiem dyscypliny we francuskiej armii
(F)rancuz: - przesadza Pan kolego...
(N) - No to się przekonamy (i tu wola swojego adiutanta) - Otto!
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, weŸ ten pistolet
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, przyloz pistolet do skroni
(Otto): Jawohl Herr General!
(N): Otto, nacisnij spust
BUM! ...i Otto pada martwy
Francuski general zbladl, ale żeby ratować honor Francji, woła swojego adiutanta:
(F): Jean!
(Jean): - Pan mnie wołał mon general?
(F): Jean, weŸ ten pistolet
(Jean): - O! Dziękuje mon general!
(F): - Jean przyłóż pistolet do skroni (Jean spojrzał zdziwiony, ale wykonał polecenie)
(F): -Jean naciœnij spust
A na to Jean ze œmiechem odkładajšc pistolet:
(Jean): - Jak Boga kocham, 9 rano a mój generał już zalany! ;-)

Dodany:  2009.01.25 / 19:55:12  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa œwiata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym œwietle. Po minucie zapala się œwiatło, co jest równoznaczne z przegranš.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startujš Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startujš Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale œwiatło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?

Dodany:  2009.01.25 / 19:54:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Trzech turystów: Polak, Szkot i Niemiec wybrało się w Alpy na wycieczkę. Niestety z powodu złej pogody wszyscy zaginęli, ratownicy po kilku tygodniach przerwali poszukiwania i w gazetach pojawiły się nekrologi.
Wkrótce w jednej z redakcji dzwoni telefon i z Hawajów odzywa się Niemiec z proœbš o anulowanie jego nekrologu!
Redaktor gazety krzyczy:
- Ty żyjesz!! Jakim cudem??
Niemiec opowiada:
- Zamarzliœmy i powędrowaliœmy wszyscy do Œw. Piotra, który zatrzymał nas u wejœcia do Bramy Niebieskiej i powiedział że jeszcze jesteœmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylšdować na Hawajach. No i mam wakacje!
- Ale co ze Szkotem i Polakiem?
- Jak ich ostatnio widziałem, Szkot targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS-u.

Dodany:  2009.01.25 / 19:54:36  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Po czym poznać że w USA sš Rosjanie?
- Na zawody walk kogutów przychodzš z kaczkš.
- A po czym poznać, że sš tam Włosi?
- Stawiajš na kaczkę.
- A po czym poznać, że jest tam mafia?
- Kaczka wygrywa.

Dodany:  2009.01.25 / 19:54:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Skšd się wzišł taniec irlandzki?
- Było za dużo whisky, a za mało kibli.

Dodany:  2009.01.25 / 19:53:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Amerykanin, Niemiec i Meksykanin podróżujš przez Amazonkę i zostajš schwytani przez tubylców. Przywódca plemienia mówi do Niemca:
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Oliwę - odpowiedział Niemiec.
Więc tubylcy posmarowali mu plecy oliwš i potężny tubylec uderzył go dziesięć razy. Po wszystkim na plecach Niemca pojawiły się ogromne pręgi.
Następnie kolej przyszła na Meksykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania?
- Nic - odpowiedział.
I przyjšł dziesięć ciosów bez mrugnięcia okiem.
I wreszcie przyszła kolej na Amerykanina.
- Co chcesz na swoje plecy podczas biczowania? - zwrócił się do niego tubylec.
- Meksykanina - odpowiedział Amerykanin.

Dodany:  2009.01.25 / 19:52:57  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewnego dnia przed obrazem przedstawiajšcym Adama i Ewę spotkali się Niemiec, Francuz, Anglik i Meksykanin. Po kilku chwilach kontemplacji dzieła
Niemiec mówi:
- Spójrzcie tylko na ich doskonałš budowę, atletyczne ciało Adama i blond włosy Ewy. Oni musieli być Niemcami.
Na co protestuje Francuz:
- Ależ skšd! Zwróćcie uwagę na erotyzm tej sytuacji, na ich nagie ciała. On tak męski, ona taka kobieca, z pewnoœciš za chwilę obudzi się w nich pożšdanie. To Francuzi.
Nie zgadza się z nim Anglik:
- Panowie, czy widzicie szlachetnoœć ich gestów, ich arystokratycznš postawę. To naturalnie Anglicy.
Po kilku chwilach milczenia odzywa się Meksykanin.
- Nie majš ubrań, nie majš butów, nie majš dachu nad głowš, do jedzenia jedno smutne jabłuszko, nie protestujš i wydaje im się, że sš w raju. To Meksykanie...

Dodany:  2009.01.25 / 19:52:32  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Irlandczyk wędruje przez pustynię, nagle patrzy a z piasku wystaje lampa. Pociera...BUM! przed nim pojawia się Dżinn:
- Za to że mnie uwolniłeœ, spełnię Twoje 3 życzenia!
- Hmm, daj mi butelkę, w której nigdy nie zabraknie Guinessa!
BUFF! I przed Irlandczykiem pojawia się butelka piwa. Wypija i ze zdumieniem patrzy jak ta natychmiast się napełnia.
- Mój Boże, to niesamowite! Daj mi zaraz jeszcze takie dwie!

Dodany:  2009.01.25 / 19:52:17  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do kliniki dentystycznej przychodzi Niemiec, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta:
- Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia?
- 30 euro.
- A ile ze znieczuleniem?
- 50 euro.
- Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
Dentysta aplikuje Niemcowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwizšb wychodzi zdziwiony przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada:
- WyobraŸ sobie, miałem przed chwilš pacjenta. Ależ to był twardziel! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił!

Dodany:  2009.01.25 / 19:51:59  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Irish government asked a question to its citizens:
Is the Polish immigration a serious problem?
35espondents said: Yes, it is a serious problem!
65espondents said: Absolutnie k*rwa żaden!

Dodany:  2009.01.25 / 19:51:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Po jednej z wielu bitew Napoleon odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu. Podchodzi do Francuza:
- Co chciałbyœ otrzymać w nagrodę za swojš dzielnš służbę?
- Marzę o pałacu na południu Francji, winnicy i własnej służbie...
Podchodzi do Polaka:
- A ty?
- Marzę o wolnej i niepodległej Polsce!
Podchodzi do Żyda:
- A ty?
- A ja zjadłbym œledzia na kolację.
Napoleon pokiwał głowš i wyszedł. Francuz i Polak zdziwieni pytajš Żyda:
- Zwariowałeœ? Mogłeœ prosić o wszystko, a ty tylko œledzia na kolację?
- Wiecie, w odróżnieniu od was, ja tego œledzia może dostanę...

Dodany:  2009.01.25 / 19:51:23  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
- Buraki.
- Nie, bo krowy pozdychajš.
- No to może ziemniaki.
- Nie, bo się ludzi potruje.
- A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI...

Dodany:  2009.01.25 / 19:50:49  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Afganistan. Góry. Mały oddział żolnierzy radzieckich został okršżony
przez miejscowych partyzantów. Dowódca zarzšdza:
- Musimy zostawić kogoœ, kto będzie pozostałych osłaniał. W ten sposób mamy szansę dotrzeć do swoich. Temu kto się zgłosi na chotnika, zostawimy hełm, trzy granaty i automat. Jeżeli trzeba będzie wyprawimy potem uroczysty pogrzeb, damy poœmiertnie odznaczenia bojowe... Ktoœ na ochotnika?
Zgłasza się Gruzin:
- Zostanę ale pod warunkiem, że nie zostawicie mi jednego hełmu i trzech granatów, a trzy hełmy i jeden granat.
Zgodzili się, zostawili Gruzina z trzema hełmami i jednym granatem i
odpełzli niepostrzeżenie ku swoim. Minęła godzina a nie usłyszeli żadnego wystrzału ani żadnego wybuchu. Zdziwieni wrócili z powrotem, patrzš: siedzi Gruzin, wokół niego pełno broni, mundurów, suchego prowiantu. Opodal siedzš na wpół goli partyzanci a Gruzin mieszajšc hełmami krzyczy:

Dodany:  2009.01.25 / 19:50:20  Autor:  zarty  Ocena:  1.86   Komentarzy: 0
[więcej...]


W koœciele w Arizonie księdz mówi na kazaniu o miłoœci bliŸniego:
- ...musimy więc przmykać czasami oko widzšc bliżniego popełniajšcego grzeszki i przewinienia. Dlaczego...?
Ktoœ z tłumu:
- Tak się lepiej celuje!

Dodany:  2009.01.25 / 19:50:03  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Sahara. 50 stopni C. Przez piaskowe wydmy pełznš dwie ledwo żywe jaszczurki. Mimo upału jedna z nich cišgnie za pasek wielkš strzelbę, a druga plecak. Dochodzš do oazy, w œrodku której stoi stara, kamienna studnia z przybitš drewnianš tabliczkš z napisem "czarodziejskie Ÿródełko". Jaszczurki wpatrujš się przez chwilę w arabski tekst:
- Napluję do œrodka - mówi ta ze strzelbš.
- Ku*wa, Józek - złoœci się druga - nie wystarczy ci, że rano nasrałeœ do lampy Alladyna?

Dodany:  2009.01.25 / 19:49:49  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pałac króla Francji, Ludwika XV. Trwa remont generalny. Ludwik i jego żona oraz nadworny architekt decydujš, jaki kolor ma mieć sufit w królewskiej sypialni. Ludwik chce niebiesko-fioletowy, a królowa - różowo-biały. Nie ma szans na kompromis.
Król się wkurwi*ł i zwraca się do architekta:
- Pańskie zdanie, jako specjalisty będzie decydujšce - mówi Ludwik XV. - Jakim kolorem pomalować sufit?
- Królu - odpowiada dizajner. - Królowej kolor powinien być na suficie, gdyż ona częœciej będzie nań spozierać.
- Monsieur... - mruczy król. - Może i jest pan dobrym architektem, ale Francuz z pana - ch*jowy!

Dodany:  2009.01.25 / 19:49:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 |