Dowcipy...

Apostołowie grali w koœci. Piotr cały czas wygrywa. Dosiadł się do nich Jezus. Rzucił Piotr i wypadły same szóstki i rzucił Jezus i wypadły same siódemki. Rzekł Piotr:
- Panie tylko bez cudów, albowiem gramy na pienišdze.

Dodany:  2009.01.30 / 13:02:35  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Głupi Kowalski zmarł i oczywiœcie trafił do piekła. Tam przywitał gobrDiabeł i oœwiadczył że Piekło jest teraz miejscem bardziej miłym i goœcinnym i że może wybrać z 3-ech rodzajów tortur. Cykl każdych tortur trwa 1000 lat i może on wybrać dowolny rodzaj jako pierwszy. Kowalski poszedł z Diabłem do hallu gdzie za stopy powieszony był Jon i był tam biczowany łańcuchami. Kowalski kazał Diabłu minšć to miejsce. Dalej doszli do sali gdzie powieszony był Brian za ramiona i biczowano go batogiem uplecionym z ogonów kotów. Znowu Kowalski przeczšco pokręcił głowš. W końcu doszli do Józefa przywišzanego do œciany zupełnie golutkiego. Wspaniała kobieta robiła na nim seks oralny.
Kowalski rzekł: "Tak to jest miejsce gdzie chce zaczšć."
Diabeł na to: "Jesteœ pewny? To trwa aż przez 1000 lat, zdajesz sobie sprawę z tego?"
"Tak jestem pewien jest to miejsce."
"OK" powiedział Diabeł. Podszedł do pięknej blondynki, puknšł jš w ramie i rzekł: "Tu jest twój zmiennik."

Dodany:  2009.01.30 / 13:02:11  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pan Bóg rozdawał długoœć życia... Na poczštku przyszedł człowiek. Bóg dał mu 20 lat. Człowiek oczywiœcie się obruszył, co tak mało, on chce więcej, ale Bóg był nieugięty. Następnie przyszedł koń. Bóg dał mu 40 lat. Na to koń: "Boże, na co mi 40 lat? Cišgle haruję w pocie czoła, nie mam chwili wytchnienia... daj mi 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg chwilę pomyœlał i dodał człowiekowi 20 lat... Następnie przyszła krowa. Bóg dał jej 40 lat. Na to krowa: "Boże, nie znasz mojego losu? Cišgle tylko mnie gnajš na pastwisko i dojš mleko. Skróć mi cierpienie do 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg ponownie przychylił się do proœby i dodał kolejne 20 lat człowiekowi. Następnie był pies. Bóg także chciał mu dać 40 lat, ale słyszšc narzekania psa, jak to on ma Ÿle, w budzie zimno, mało karmiš... dał mu 20 lat a pozostałe dodał człowiekowi. I tak: Przez pierwsze 20 lat człowiek żyje jak człowiek Przez następne 20(20-40) haruje jak koń Następnie(40-60) dojš go jak krowę I w końcu 60-80 jest niepotrzebny jak pies...

Dodany:  2009.01.30 / 13:01:54  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewien bogaty człowiek umiera. W bramie nieba wita go œw. Piotr i zaprasza niedbałym gestem do œrodka. Kiedy wszedł do œrodka zobaczył długi ciemny korytarz a na je go końcu małe pomieszczenia z malutkimi oknami. Człowiek zdziwiony pyta œw. Piotra:
- Co to ma być? To jest niebo tak upragnione przez wszystkich ludzi?
- Tak to jest niebo.
Człowiek zerka przez malutkie okienko na dół i widzi bawišcych się ludzi uœmiechniętych, zadowolonych i pyta:
- A tam na dole to co jest?
- To jest piekło.
- Jeżeli tak to ja wolę iœć do piekła!
- Słuchaj człowieku stamtšd już nie ma powrotu.
- Nie szkodzi wolę iœć tam.
Œwięty Piotr odprowadził go do bramy i pyta:
- Na pewno tego chcesz?
-Tak, nie marudŸ!
- A więc idŸ.
Człowiek zszedł do bramy piekieł. Tam wita go Lucyfer z szerokim uœmiechem i wręcza mu widły i mówi krótko:
- Piec nr. 77
- Jak to? przecież widziałem z góry ludzi bawišcych się i radosnych a ty mi tu widły dajesz?
- Aaa. To był nasz dział reklamy!

Dodany:  2009.01.30 / 13:01:39  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Bojownik IRA poszedł do nieba, wychodzi œw. Piotr i mówi:
- Grzeszyło się za życia?
- No grzeszyło.
- Podkładało się bombki?
- No podkładało.
- Zgineli niewinni?
- No gineli.
- To co chciało by się do nieba, co?!
- Nie pindol! Macie 5 minut żeby się z ewakuować.

Dodany:  2009.01.30 / 13:01:19  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Spotyka się dwóch ateistów. Jeden pyta się drugiego:
- Co tam u ciebie?
- Byłem w koœciele.
- I co? Jak tam było?
- Jedno wielkie oszustwo!!! Wszyscy œpiewajš, wszyscy robiš zrzutkę, A PIJE TYLKO JEDEN!!!

Dodany:  2009.01.30 / 13:00:36  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Icek sprzedaje lody. Na wózku z lodami widnieje napis: "Żydom lodów się nie sprzedaje". Podchodzi do niego rabin i zgorszony pyta:
- Icek, a co ty, antysemita jesteœ?
- Rabi, a ty próbowałeœ tych lodów?

Dodany:  2009.01.30 / 13:00:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Rabbi Izaak z Berdyczowa mawiał:
- Nie ma człowieka bez grzechu. Istnieje jednak zasadnicza różnica miedzy cadykiem a grzesznikiem. Cadyk, dopóki żyje, wie, że grzeszy. Grzesznik, dopóki grzeszy, wie, że żyje.

Dodany:  2009.01.30 / 13:00:10  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ksišdz ze zdziwieniem oglšda na dwóch piszczałkach organów koœcielnych
nacišgnięte prezerwatywy. Wzywa organistę:
- Co tu robiš te prezerwatywy?
- Jak to co?! Na opakowaniu pisało: "Przed użyciem nacišgnšć na organ"...

Dodany:  2009.01.30 / 12:59:50  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ksišdz i siostra zakonna wracajš z konwencji kiedy nagle nawala im samochód. Ponieważ awaria jest poważna, zdani oni sš na nocowanie w przydrożnym hotelu. Jedyny hotel w okolicy ma wolny tylko jeden pokój, wiec powstaje mały problem.
KSIĽDZ: Siostro, wydaje mi się ze w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe jeœli spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja przeœpię się na podłodze, siostra weŸmie łóżko...
SIOSTRA: myœlę że to będzie w porzšdku...
Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach....
SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno....
KSIĽDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy...
10 minut póŸniej...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno....
KSIĽDZ: No dobrze, podam Siostrze następny koc...
po kolejnych 10 minutach...
SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sšdzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyœmy zachowali się jak mšż i żona w tš jedynš noc...
KSIĽDZ: masz rację..... wstawaj i sama weŸ sobie ten cholerny koc.

Dodany:  2009.01.30 / 12:59:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do spowiedzi przychodzi kobieta:
- Proszę księdza uprawiałam miłoœć francuskš, wiem, że zgrzeszyłam i bardzo tego żałuję...
- No tak, pierwszy raz spotykam się z tym grzechem. Czy może pani przyjœć jutro po pokutę?
- Tak mogę.
Spotkał się ksišdz wieczorem z księdzem proboszczem i pyta:
- Księże proboszczu, ile ksišdz daje za miłoœć francuskš?
- Przeważnie 50 dolarów, ale Ty możesz się targować...

Dodany:  2009.01.30 / 12:59:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Stachu! Słyszałeœ co w niedziele w koœciele na mszy zrobił Janek Nowak?
- Nie słyszałem.
- Koœcielny szedł zbierać ofiarę, a Janek zasnšł w ławce i głoœno chrapał. Koœcielny go potrzšsa za ramie, a ten na cały głos krzyczy: "Odczep się, mam miesięczny!"

Dodany:  2009.01.30 / 12:58:37  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Polska, rok 2004:
Siedzi facet przed TV i strasznie zdenerwowany przełšcza programy:
Pierwszy kanał: msza œwięta...
Drugi kanał: transmisja na żywo pasterki z Watykanu...
Trzeci kanał: transmisja z chrztu 35 dziecka Wałęsy...
Goœć denerwuje się coraz bardziej bo chciałby obejrzeć cos normalnego.
Czwarty kanał: film pt. "Jak to Maryja została dziewicš"
Pišty kanał: siedzi ksišdz i mówi: "I czego palancie przełšczasz kanały?!!!"

Dodany:  2009.01.30 / 12:58:20  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Młody ksišdz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
- Czy Bóg może stworzyć ooolbrzymi kamień?
- Oczywiœcie!
- Czy może go podnieœć?
- Bóg jest wszechmocny!!
- A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesie?

Dodany:  2009.01.30 / 12:58:04  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Księdzu ginęła mška. Podejrzewał organistę, więc postanowił dobrać się do niego podczas spowiedzi. Podchodzi organista Antek do konfesjonału, a ksišdz bez wstępów pyta:
- Nie wiesz, kto mi mškę kradnie?
- Co ksišdz mówi?
- Kto mi mškę kradnie?
- Tu nic nie słychać - odpowiada sprytny organista.
- Co ty opowiadasz!
- Zamieńmy się miejscami, to zobaczymy.
Zamienili się miejscami.
- A nie wie ksišdz, kto zaleca się do mojej żony? - pyta Antek.
- Rzeczywiœcie, tu nic nie słychać.

Dodany:  2009.01.30 / 12:57:25  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do przedziału wagonu kolejowego wchodzš trzy osoby: kobieta, młody mężczyzna i ksišdz. Zaczyna się długa podroż, wiec aby skrócić czas wszyscy wyjmujš gazety, traf chciał, ze takie same i zaczynajš rozwišzywać krzyżówkę W pewnej chwili odzywa się kobieta:
- Czy któryœ z panów może wie, co to może być: 7 pionowo, czeœć ciała kobiety, na piec liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pięta - odpowiada chłopak.
- Eeee... czy ktoœ z państwa ma gumkę? - pyta ksišdz.

Dodany:  2009.01.30 / 12:57:11  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dziadek spowiada się w koœciele. Ksišdz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał:
- O, ku..a, ale mnie ksišdz przestraszył!

Dodany:  2009.01.30 / 12:56:59  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


PowódŸ w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludnoœci. Wojsko puka do kaplicy:
- Proszę księdza, niech ksišdz ucieka! Ksišdz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrznoœć Boskš.
Po trzech godzinach ksišdz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływajš motorówkš:
- Proszę księdza, niech ksišdz ucieka! Ksišdz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrznoœć Boska.
Minęły kolejne godziny, ksišdz na szczycie dzwonnicy. Podpływajš znowu.
- Proszę księdza, niech ksišdz ucieka! Ksišdz się utopi!
- Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrznoœć Boska.
Piętnaœcie minut i ksišdz już z wyrzutami u Pana Boga.
- Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieœć? A tak wierzyłem w Opatrznoœć...
- Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!

Dodany:  2009.01.30 / 12:56:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Idzie misjonarz przez pustynię i spotyka lwa. Przerażony modli się "Boże spraw aby to zwierze miało chrzeœcijańskie uczucia". Na to lew: "Boże pobłogosław ten dar, który zaraz będę spożywał".

Dodany:  2009.01.30 / 12:56:25  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pocišg gwałtownie zahamował i młoda dziewczyna z rozpędem wpada na księdza.
- Przepraszam, tak szybko stanšł....
- Ależ skšd moje dziecko, to jest klucz od plebani.

Dodany:  2009.01.30 / 12:56:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 |