Dowcipy...

W Zabrzu na budowie majster krzyczy do pracownika "gorola"
- Te synek skocz no po halba
- Ale panie majster co to jest halba?
- Te masz recht, weŸ dwie.

Dodany:  2009.01.26 / 15:26:49  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Baba przy wiosennych porzšdkach znalazła stary kwit na odbiór butów u szewca sprzed 6 lat. Postanawia jednak zadzwonić:
- Czy sš jeszcze u Pana pantofle z numerem 156
- Tak sš - odpowiada po chwili szewc - i będš gotowe za tydzień.

Dodany:  2009.01.26 / 15:26:03  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewnego razu łódŸ przybiła do malej meksykańskiej wioski. Amerykański turysta podziwiajšc ryby złowione przez meksykańskiego rybaka zapytał ile czasu zajęło mu ich złapanie.
- Niezbyt długo - odpowiedział? Meksykanin
- W takim razie, dlaczego nie zostałeœ na morzu dłużej żeby złapać więcej takich ryb? - zapytał Amerykanin.
Meksykanin wyjaœnił, że ta mała iloœć spokojnie wystarczy na potrzeby jego i całej jego rodziny.
- A co robisz z resztš wolnego czasu? - zapytał Amerykanin. - Długo œpię, potem złowię kilka ryb, bawię sie; ze swoimi dziećmi, spędzam sjestę ze swoja żonš. Wieczorami wychodzę do wioski i spotykam się z moimi przyjaciółmi, wypijamy kilka drinków, gramy na gitarze, œpiewamy piosenki. Żyję pełnym życiem...
Amerykanin przerywa.
- Ukończyłem studia MBA na Harvardzie, myœlę, że mogę Ci pomóc. Powinieneœ zaczšć łowić ryby dłużej każdego dnia. Możesz zaczšć sprzedawać ryby skoro będziesz łowić ich więcej. Majšc dodatkowy przychód możesz kupić większš łódŸ. Za dodatkowe pienišdze, które przyniesie Ci większa łódŸ możesz kupić druga łódŸ i trzeciš i tak dalej aż będziesz miał całš flotę statków. Zamiast sprzedawać swoje ryby poœrednikom będziesz mógł negocjować bezpoœrednio z przetwórniami i może nawet otworzysz swojš własnš fabrykę. Będziesz mógł wtedy opuœcić tš małš wioskę i przeprowadzić się do Mexico City, Los Angeles albo nawet do Nowego Jorku! Stamtšd będziesz mógł kierować' swoimi interesami.
- Ile czasu mi to zajmie? - zapyta? Meksykanin.
- Dwadzieœcia, może dwadzieœcia pięć lat - odpowiedział Amerykanin.
- A co póŸniej?
- PóŸniej? Wtedy dopiero sie; zacznie - odpowiedział Amerykanin, uœmiechajšc się - Kiedy twój biznes będzie naprawdę duży, możesz zaczšć sprzedawać akcje i robić miliony!
- Miliony? Naprawdę?... A co potem?
- Potem będziesz mógł przejœć na emeryturę, mieszkać w małej wiosce na wybrzeżu, długo spać, bawić się z dziećmi, łowić czasami ryby, spędzać sjestę ze swojš żonš i spędzać wieczory bawišc się ze swoimi przyjaciółmi...
* Morał tej historii: Pamiętaj, dokšd chcesz dojœć w swoim życiu, bo może już tam jesteœ!

Dodany:  2009.01.26 / 15:25:48  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pracownik agencji reklamowej wychodzi z pracy do domu, o 16-tej. Koledzy dziwnie na niego patrzš ale nic nie mówiš. Na drugi dzień znowu wychodzi do domu po 8 godzinach. Koledzy patrzš z niesmakiem ale milczš.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, koleœ pakuje manele i zabiera się, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymujš.
- A ty co kurwa! My tu zapierdalamy jak osły po 16h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop...

Dodany:  2009.01.26 / 15:25:25  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Ale nasz dyrektor jest wœciekły! Mówiš że zwolni pół zakładu.
- Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żonš, więc zwalnia jej krewnych.

Dodany:  2009.01.26 / 15:25:11  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pracownik często spóŸniał sie do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili chłopu zwolnieniem i biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoœ dnia budzi sie rano 8:15 (do pracy na 8). Budziki nawet nie gdaknely. Przerażony leci do sšsiada - dentysty i mówi:
- Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwiš, powiem, że miałem wypadek.
Po zabiegu, pyta dentysty ile sie należy, ten mówi 400 zł. Goœć zdziwiony mówi, że normalnie jest 40 zł. od sztuki, dentysta na to:
- Tak ale dzisiaj jest niedziela..

Dodany:  2009.01.26 / 15:24:44  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Konferencja, temat: "kariera zawodowa a wiernoœć małżeńska", referent wygłasza:
- Pierwsze miejsce jeœli chodzi o zdrady małżeńskie zajmujš lekarze...te nocne dyżury sprzyjajš, kilka etatów naraz itd.
- Drugie miejsce..to oczywiœcie artyœci...cišgle nowe role, plany, otoczenie.
- ...no a trzecie miejsce...to właœnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy konferencji, szkoleń, jeżdżšcy w delegację.
Z sali odzywa się facet:
- Protestuję! już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to nie zdarzyło!!!
Na to głos z końca sali, wstaje facet i krzyczy:
- I właœnie przez takich kutasów jak ty mamy trzecie miejsce!!!

Dodany:  2009.01.26 / 15:24:15  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kowalski jak zwykle przyszedł spóŸniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóŸniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...

Dodany:  2009.01.26 / 15:22:16  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szef zebrał pracowników i mówi:
- Mam złš wiadomoœć. Ze względów oszczędnoœciowych musze kogoœ z was
zwolnić.
- Mnie nie, jestem mniejszoœciš i mogę oskarżyć cię o rasizm - szybko
reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobieta, od razu wniosę do sadu sprawę o seksistowskie traktowanie - ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnić, to pozwę cię i oskarżę o dyskryminacje ze względu na wiek - wycedził liczšcy 70 lat kierownik działu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, młodego, białego, zdrowego pracownika. Ten zastanowił się chwilę i wyszeptał:
- Ostatnio wydaje mi się, że jestem gejem...

Dodany:  2009.01.26 / 15:21:57  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


O siódmej wieczorem wychodzi goœć z biura.
- Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
- Nie, idę na obiad...

Dodany:  2009.01.26 / 15:21:37  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Prezes największej korporacji banków na œwiecie był w szpitalu. Jeden z wiceprezesów przyszedł go odwiedzić z takš wiadomoœciš:
- Przynoszę Ci najlepsze życzenia od naszego zarzšdu, abyœ prędko wrócił do zdrowia i żył sto lat. To oficjalne postanowienie przeszło większoœciš głosów piętnaœci do szeœciu, przy dwóch wstrzymujšcych się.

Dodany:  2009.01.26 / 15:21:25  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kobieta z rana dzwoni do swojego szefa i mówi mu, że nie przyjdzie do pracy, bo jest chora.
- A co pani jest ? - pyta szef.
- Mam jaskrę analnš.
- Że co?! Czym to się objawia?!
- Po prostu nie widzę dziœ możliwoœci przytoczenia swojej dupy do pracy...

Dodany:  2009.01.26 / 15:21:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Modlitwa zestresowanego pracownika:

Panie, daj mi siłę, do zaakceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić, odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować,
mšdroœć, abym ukrył ciała tych którzy mnie dzisiaj wkurwili.

Dodany:  2009.01.26 / 15:19:55  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do właœciciela klubu go-go przychodzi dziewczyna:
- Ja w sprawie ogłoszenia, chciałabym się zatrudnić.
- Tańczyłaœ już?
- Trochę, w szkole.
- Pokaż cycki.
Dziewczyna bez zbędnych ceregieli podnosi bluzkę.
- Dobra, wejdŸ na podest i zatańcz przy rurce.
Po czterdziestu minutach wygibasów:
- Nie nadasz się, za mało, ten, wyrazu.
- A ja jeszcze na komputerze umiem.
- Co tu ma komputer do rzeczy?
- Bo ja bym chciała w księgowoœci pracować.

Dodany:  2009.01.26 / 15:17:04  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Champignon management: pracowników należy traktować jak pieczarki:
- trzymać w ciemnym pomieszczeniu,
- od czasu do czasu obrzucić gównem,
- jak któryœ wystawi łeb - ucišć!

Dodany:  2009.01.26 / 15:15:15  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ekspert wydajnoœci zakończył swój wykład słowami ostrzeżenia:
- Musicie uważać, jeœli będziecie chcieli zastosować te rady w domu.
- Dlaczego? - spytał ktoœ z sali.
- Obserwowałem latami przyzwyczajenia mojej żony. Przemierzała wiele razy drogę między lodówkš, kuchenkš, stołem i szafkami, zawsze niosšc jednš rzecz w tym czasie. Pewnego dnia powiedziałem jej:
- Kochanie, może będziesz nosić po kilka rzeczy na raz?
- Czy to zaoszczędziło jej czasu? - pyta facet z sali.
- Tak - odpowiedział ekspert - Zazwyczaj przygotowanie obiadu zabierało jej pół godziny, teraz ja robię to w 10 minut...

Dodany:  2009.01.26 / 15:14:57  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy...
- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
- Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuję jedno oko trzeba będzie
przymknšć...

Dodany:  2009.01.26 / 15:14:43  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Czy wierzy Pan w życie po œmierci? - pyta szef pracownika.
- Tak, proszę Pana - mówi nowo przyjęty.
- W takim razie wszystko w porzšdku - mówi szef - Po tym, jak wczoraj wyszedł Pan wczeœniej na pogrzeb babci, wpadła tutaj, by Pana zobaczyć.

Dodany:  2009.01.26 / 15:14:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kowalski idzie do swojego przełożonego.
- Szefie - mówi - mamy jutro generalne porzšdki w domu i moja żona potrzebuje mojej pomocy przy przesuwaniu i przenoszeniu różnych przedmiotów na strychu i w garażu.
- Nie mamy ršk do pracy - mówi szef - Nie mogę dać ci wolnego.
- Dzięki, szefie - odpowiada Kowalski - Wiedziałem, że mogę na pana liczyć!

Dodany:  2009.01.26 / 15:13:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szef wrócił z lunchu w bardzo dobrym humorze i zwołał wszystkich pracowników, by wysłuchali kilku dowcipów, które usłyszał. Wszyscy œmiali się do rozpuku, oprócz jednej dziewczyny.
- O co chodzi? - przyczepił się szef - Nie masz poczucie humoru?
- Nie muszę się œmiać - odpowiedziała dziewczyna - Odchodzę w pištek.

Dodany:  2009.01.26 / 15:13:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Podawanie pracownikowi wysokoœci pensji w wartoœci brutto, jest jak
podawanie długoœci członka razem z kręgosłupem.

Dodany:  2009.01.26 / 15:11:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szefów dzielimy na 5 grup:

1. Pedałów.
2. Superpedałów.
3. Antypedałów.
4. Pedałów-magików.
5. Pedałów-pirotechników.

Szef pedał mówi: Ja Cię Kowalski wypierdolę!
Szef superpedał mówi: Ja Was wszystkich wypierdolę!
Szef antypedał mówi: Ja się Kowalski z Tobš pierdolić nie będę!
Szef pedał-magik mówi: Ja Cię Kowalski tak wypierdolę, że ty nawet nie zauważysz kiedy!
Szef pedał-pirotechnik mówi: Ja Cię Kowalski wypierdolę z hukiem!

Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: Ja Was Kowalski wypierdolę w kosmos gołymi rękami!

Dodany:  2009.01.26 / 15:11:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Biznesmen mówi swojemu koledze, że jego firma szuka nowego księgowego.
- A nie zatrudniliœcie nowego kilka tygodni temu? - pyta kumpel.
Biznesmen na to:
- Jego też szukamy.

Dodany:  2009.01.26 / 15:10:59  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Właœciciel idzie się przespacerować po swojej fabryce. Zauważa faceta stojšcego bezczynnie pod œcianš. Pyta się go zatem ile ten zarabia dziennie. Facet odpowiada, że jakieœ 150 złociszy. Właœciciel wyjmuje portfel, daje mu ekwiwalent dniówki i każe mu iœć i nigdy nie wracać. Chłopak mówi, że nie ma sprawy i znika. Po chwili pojawia się zakłopotany szef transportu i pyta się właœciciela:
- Nie widział pan tu może chłopaka z Servisco?

Dodany:  2009.01.26 / 15:10:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szef do pracownika:
- Miarka się przebrała, zwalniam pana!
- Zwalniam? Jestem naprawdę mile zaskoczony szefie, bo zawsze myœlałem, że niewolników się sprzedaje!

Dodany:  2009.01.26 / 15:10:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednoczeœnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieœć wiele radoœci. Sš jakieœ pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieœ z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki... A co do zadowolenia pracowników...

Dodany:  2009.01.26 / 15:09:59  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Szef krzyczy na pracownika:
- Spać to pan może u siebie w domu a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.

Dodany:  2009.01.26 / 15:09:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |