Dowcipy...

Fšfara do kolegi:
- Moja rodzina przeżyła ostatnio katastrofę kolejowš.
- Co się stało?
- Teœciowa przyjechała do nas pocišgiem.

Dodany:  2009.02.07 / 19:04:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do komisariatu wchodzi mężczyzna i zgłasza zaginięcie teœciowej.
- Kiedy zaginęła?
- Trzy tygodnie temu.
- I dopiero teraz zgłasza pan zaginięcie?
- Tak, bo nie mogłem uwierzyć w to szczęœcie.

Dodany:  2009.02.07 / 19:03:43  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Franek mówi do kolegi:
- W niedzielę wybieram się z teœciowš na giełdę staroci.
- A ile chcesz za niš dostać?

Dodany:  2009.02.07 / 19:03:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do rodziny Fšfary przyjechała teœciowa. Stęskniony za babciš Jasio próbuje usišœć na kolanach.
- Jasiu, usišdŸ obok mnie na krzesełku.
- Dlaczego?
- Bolš mnie nogi. Musiałam z dworca iœć na piechotę.
- Na piechotę? Przecież tato powiedział, że babcię diabli przynieœli.

Dodany:  2009.02.07 / 19:03:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myœlałem, że będzie na nim grać. Niestety nie wyszło...
- Podobnie było u mnie, gdy kupiłem teœciowej walizkę...

Dodany:  2009.02.07 / 19:02:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Fšfara mówi do przyjaciela:
- Chyba jesteœ już szczęœliwy, kiedy wydałeœ swoje dwie córki za mšż?
- Nie całkiem. W domu została jeszcze teœciowa.

Dodany:  2009.02.07 / 19:02:41  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jasio pyta babcię:
- Babciu czy byłaœ szczepiona na choroby zakaŸne?
- Byłam, a dlaczego pytasz?
- Bo ile razy do nas przychodzisz tato mówi: "Znów tę cholerę do nas przyniosło!".

Dodany:  2009.02.07 / 19:02:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dwaj koledzy pijš w restauracji piwo. W pewnej chwili jeden z nich stwierdza:
- Moja teœciowa to straszna piła!
- Ja czegoœ takiego nie mogę powiedzieć o mojej teœciowej. Nie. Piły zazwyczaj majš zęby...

Dodany:  2009.02.07 / 19:02:12  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W poniedziałek, nazajutrz po obfitym zakrapianym wieczorze towarzyskim spotykajš się dwaj panowie. Pierwszy mówi:
- Ale miałem pecha! Gdy wracałem do domu, natknšłem się na patrol policji i całš noc musiałem spędzić w izbie wytrzeŸwień.
- Ty to masz szczęœcie! - mówi drugi. - Gdy ja wracałem, natknšłem się na mojš żonę i teœciowš.

Dodany:  2009.02.07 / 19:01:59  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Mówi zięć do teœciowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?!!!

Dodany:  2009.02.07 / 19:01:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W sšdzie:
-Dlaczego uderzył pan teœciowa nogš od stołu kuchennego?
-Wysoki sšdzie, nie miałem siły żeby podnieœć cały stół.

Dodany:  2009.02.07 / 19:01:29  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Mšż mówi do żony:
- Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama Ÿle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!

Dodany:  2009.02.07 / 19:01:16  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Teœciowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?

Dodany:  2009.02.07 / 19:01:04  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dlaczego mój wujek żył aż 100 lat?
- Bo nie miał teœciowej.

Dodany:  2009.02.07 / 19:00:50  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżajšce tramwaje. W końcu zgarnia go policja.
- Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje?
Facet na to:
- Bo wczoraj jeden z nich zabił mojš teœciowš, a ja nie wiem który!!!

Dodany:  2009.02.07 / 19:00:37  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Tato czemu babcia biega zakosami?
- Nie gadaj, podawaj magazynki!

Dodany:  2009.02.07 / 19:00:24  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Odbywa się rozprawa w sadzie. Facet jest oskarżony o zamordowanie teœciowej. Sędzia pyta, co oskarżony ma na obronę.
- Wysoki Sšdzie, jestem niewinny. To było tak: Siedziałem sobie w kuchni i obierałem pomarańczę, gdy w pewnym momencie wyœlizgnęła mi się z ręki skórka, a potem wypadł mi nóż i właœnie wtedy do kuchni weszła teœciowa i poœlizgnęła się na skórce, i upadła na nóż... i tak siedem razy.

Dodany:  2009.02.07 / 19:00:03  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jakiœ facet biegnie za jakšœ babš i wali jš dechš po głowie. Inny goœć, który to widział mówi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja teœciowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem jš, kantem!!!

Dodany:  2009.02.07 / 18:59:34  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Tatusiu, kiedy będziemy się znowu mogli bawić w piaskownicy?
- Jak tylko znajdę dla babci lepsze miejsce.

Dodany:  2009.02.07 / 18:59:22  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Tatusiu, czemu spychamy ten samochód w przepaœć?
- Cicho, synku, bo babcię obudzisz.

Dodany:  2009.02.07 / 18:59:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ogłoszenie: Zgubiono teœciowš, znalazcę czekajš niesamowite wrażenia.

Dodany:  2009.02.07 / 18:58:55  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jak długo można patrzeć na teœciowš z przymrużeniem oka?
- Aż się muszka zejdzie ze szczerbinkš !

Dodany:  2009.02.07 / 18:58:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Teœć wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teœć pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teœć z pytajšcš minš robi "węża" rękš, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teœć wali się w klatkę pięœciš, a zięć masuje dłoniš po brzuchu i obydwaj znikajš.

Tłumaczenie poniżej:

T: Mam flaszkę!
: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
: Sš obie
T: To co, pijemy na klatce?
: Nie, na œmietniku!

Dodany:  2009.02.07 / 18:58:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Idzie pogrzeb. Do meżczyzny idšcego za trumna podchodzi znajomy:
- Żona?
- Nie, teœciowa.
-Tez pięknie

Dodany:  2009.02.07 / 18:57:36  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Jaka to jest teœciowa na 102?
- 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemiš.

Dodany:  2009.02.07 / 18:57:17  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Leży tesciowa na łożu œmierci, stan agonalny, oczy w słup itd. Przy łóżku siedzi równie skupiony zięć i wpatruje się w teœciowš. Nagle do pokoju wpada mucha i zaczyna latać z kšta w kšt, a teœciowa oczami za muchš wodzi - mucha w lewo, ona oczami w lewo, mucha w prawo,
ona oczami w prawo i tak cały czas. Nagle mocno poirytowany tš sytuacjš zięć krzyczy:
- Się mamusia nie rozprasza!

Dodany:  2009.02.07 / 18:56:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. a ze nie umiał pływać, wiec wola na pomoc do wędkarza:
- Ratuj moja żonę. Dam ci stówę. Ja nie umiem pływać!
Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
- Dawaj stówę, którš mi obiecałeœ, a facet na to:
- Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod woda myœlałem, że to moja żona. Teraz widzę, że to teœciowa.
- Rozumiem - mówi wędkarz sięgajšc do kieszeni. - ile ci jestem winien?

Dodany:  2009.02.07 / 18:56:44  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzšcymi od sšsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teœciowa œpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myœlałam, że œwinia wam zdycha.

Dodany:  2009.02.07 / 18:56:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem?
- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwoœci ożenku z Pani córkš…

Dodany:  2009.02.07 / 18:56:04  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Rano w biurze:
- Stary, skšd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliœmy przy stole i właœnie mówiliœmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcšcy spojrzałem na teœciowš...

Dodany:  2009.02.07 / 18:55:50  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |