Dowcipy...

Policjant zatrzymuje samochod.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym œwietle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówišc, to jestem daltonistš.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mowi:
- Spotkałem dzisiaj na mieœcie daltonistę. Œwietnie mówił po polsku.

Dodany:  2009.01.25 / 20:21:50  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Co robi policjant, gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochyłego jeziora.

Dodany:  2009.01.25 / 20:21:09  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Płaci pani mandat! - mówi dwóch policjantow, zatrzymujšc samochód, jadšcy z nadmiernš prędkoœciš.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjšć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci sš majtki?
- Nie!
- Mnie też nie...

Dodany:  2009.01.25 / 20:20:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje przechodnia.
- Proszę się wylegimi... wylemigi... wyligi... A zresztš, niech pan idzie do domu, mam dziœ dobry humor!

Dodany:  2009.01.25 / 20:20:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Przychodzi policjant z jednostki prewencji do domu, wycišga pałę i leje żonę. Ta w krzyk:
- Józek, nie przynoœ mi nigdy roboty do domu!

Dodany:  2009.01.25 / 20:20:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ile jest dowcipów o policjantach?
- Ten jeden - reszta to prawda.

Dodany:  2009.01.25 / 20:19:48  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Dwaj złodzieje po włamaniu do dużego sklepu odzieżowego sortujš garderobę, odkładajšc do dużych toreb wszystko co, stanowi większš wartoœć. Nagle jeden ze złodziei pokazuje drugiemu kolorowy sweter.
- Spójrz! Kosztuje 200zł! Przecież to rozbój w biały dzień!
- Racja, to zwykłe złodziejstwo.

Dodany:  2009.01.25 / 20:19:26  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Idš dwaj policjanci ulicš i znajdujš na niej lusterko. Pierwszy patrzy i mówi:
- Ty ja chyba tego idiotę skšdœ znam.
Po chwili drugi patrzy i mówi:
- Ty durniu to przecież ja!
Zaraz po tym zdarzeniu podjeżdża radiowozem komendant i mówi:
- Pokażcie co tam macie.
Po chwili komendant mówi:
- Co wy kretyny własnego komendanta nie poznajecie?!
Komendant schował lusterko i udał się w stronę domu. Będšc w domu córka przeszukała mu kieszenie i znalazła lusterko spojrzała i krzyczy:
- MAMO, MAMO tata ma kochankę!!!
- Pokaż mi to!!!
Żona po chwili mówi:
- Eee... taka stara pudernica, nie mam nawet być o co zazdrosna!!!

Dodany:  2009.01.25 / 20:19:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Za krzakami na autostradzie skrył się patrol policji. Wszyscy jadš bardzo szybko i po kolei płacš mandaty. W pewnej chwili przejechała wolno syrenka i policjanci postanowili dać jej kierowcy nagrodę okršgłš stówkę.
- Co pan zrobi z tš nagrodš? - spytali.
- Wreszcie zrobię prawo jazdy - odpowiedział.
- Niech pan go nie słucha, on jak sobie mocno popije zawsze gada od rzeczy - wtršciła żona.
Babcia:
- A mówiłam ci Stasiu, że kradzionym autem daleko nie zajedziesz!
Na to dziadek wychodzi z bagażnika:
- Czy to już Austria?!

Dodany:  2009.01.25 / 20:18:52  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkę.
- Przekroczyła pani szeœćdziesištkę!
- Ależ skšd. To ten kapelusz tak mnie postarza.

Dodany:  2009.01.25 / 20:18:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie. Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? JeŸdzi pani od prawej do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coœ strasznego, tak się przeraziłam! Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mnš drzewo! No bałam się potwornie, że w nie uderzę, więc skręciłam gwałtownie w prawo. A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę! Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo, więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zaglšda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odœwieżacz powietrza!

Dodany:  2009.01.25 / 20:18:20  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Żona wysłała męża-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzinie policjant wraca do domu z pustš siatkš.
- Nie było cytryn?
- Były. Kupiłem pół kilo i w drodze powrotnej chciałem sprawdzić, czy sš dobre. Bo sprzedawczyni tak dziwnie na mnie patrzyła, jakby te cytryny były stare i zepsute. No więc jednš spróbowałem i okazała się kwaœna. Sprawdziłem po kolei cytryny i wszystkie okazały się kwaœne! Więc co miałem robić? Wyrzuciłem je do œmietnika, wróciłem się do sklepu i powiedziałem ekspedientce, co o niej myœlę!

Dodany:  2009.01.25 / 20:18:03  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant wraca póŸnym wieczorem do domu i mówi żonie:
- Napadła na mnie banda chuliganów. Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie miałeœ ze sobš pistoletu? - dopytuje żona.
- Oczywiœcie, że miałem, ale dobrze go ukryłem!

Dodany:  2009.01.25 / 20:17:40  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Sprzedawca poleca policjantowi kupno maszynki do golenia:
- Niech pan kupi ten model. Wypróbowało go już tysišce klientów z całego œwiata!
- Nie, dziękuję. Wolałbym raczej coœ nie używanego...

Dodany:  2009.01.25 / 20:17:24  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Do płaczšcego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:
- Dlaczego pan płacze?
- Zgubił się mój pies patrolowy.
- Proszę się nie martwić. Na pewno odnajdzie drogę do komisariatu!
- On tak. Ale ja???

Dodany:  2009.01.25 / 20:17:08  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Prokurator przesłuchuje policjanta, który uciekajšcego złodzieja ranił w nogę:
- Dlaczego nie użył pan broni z ostrš amunicjš, tylko strzelał do uciekajšcego z łuku?
- Był œrodek nocy, nie chciałem nikogo zbudzić!

Dodany:  2009.01.25 / 20:16:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant podchodzi do płaczšcego na ulicy chłopca.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłem.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliœmy się do nowego mieszkania.
- To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
- Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mšż...

Dodany:  2009.01.25 / 20:16:32  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje furmankę.
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Chłop myœli: "Wiozę glinę, ale jak powiem że wiozę glinę, to policjant pomyœli, że robię z niego jaja."
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Cały wóz policjantów, panie władzo!

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:55  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Pustš ulicš póŸnym wieczorem przechadza się dwóch pijanych facetów. W pewnej chwili jeden z nich patrzy w górę i mówi:
- Czy widzisz, jaki ten księżyc jest czerwony?
- Wcale nie jest czerwony! Wczoraj był czerwony, a dzisiaj jest zielony.
- A właœnie, że nie!
Faceci sprzeczajš się ze sobš o kolor księżyca, podchodzš do stojšcego niedaleko policjanta.
- Panie władzo, czy księżyc jest czerwony, czy zielony?
- Który? Ten z lewej, czy ten z prawej?

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:42  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje fiata 126p, który jechał z prędkoœciš 160 kilometrów na godzinę. Z samochodu wychodzš: długowłosy facet ubrany w skórę oraz wielki mamut.
- Ty, metalowiec! Czy wiesz, że jechałeœ z tym swoim owłosionym słoniem 160 kilometrów na godzinę? Płacisz 200 złotych kary.
- Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem. Po drugie: to nie owłosiony słoń, tylko mamut, a po trzecie: niech mamut płaci mandat, bo to akurat on kierował!

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Jaka wyborna kawa! - chwalš goœcie paniš domu.
- Mšż przywiózł z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystygła? - dziwi się obecny policjant.

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:10  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W celi siedzš razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwałciciel:
- Eh, zgwałciłoby się kogoœ.
Zooofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, takiego młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i łapy mu przed tym połamać, przypalić troszeczkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to się dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:01  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wchodzi policjant do biblioteki a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada?

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jedzie Facet na maxa załadowanš ciężarówkš i pech chciał ze zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi oglšda co by tu zrobić żeby ruszyć dalej a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie I Policjant z uœmiechem pyta :
- Co zaklinowało się ?
A kierowca cedzšc przez zęby:
- Nie ku*** most wiozę tylko się paliwo skończyło!

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ksišdz jadšcy na rowerze spotyka policjanta, oczywiœcie policjant zatrzymuje księdza i pyta:
- Gdzie sš œwiatła?
- Nie mam - odpowiada ksišdz.
- Proszę mandacik 100 zł.
Ksišdz na to:
- Synu jadę z Bogiem.
Policjant:
- Co dwóch na rowerze? mandat 200 zł.
Ksišdz posłusznie płaci i odjeżdżajšc myœli w duchu:
- Jak dobrze, że on nie wie, iż Bóg jest w trzech osobach.

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W czasach, gdy mieliœmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant
przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował
dŸwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
- Dostałem dzisiaj pištkę z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w
szkole same pištki.
- Piiii!
- No niech będzie - czwórki.
- Piiii!
- No dobra - trójki.
- Piiii!
- No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodziłem do szkoły....
- Piiii!

Dodany:  2009.01.25 / 20:13:18  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant składa raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no... może ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliœcie jš?
- Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!

Dodany:  2009.01.25 / 20:13:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje faceta jadšcego mercedesem, ponieważ nie zatrzymał się na znaku Stop.
- Poproszę prawo jazdy.
- Ale panie władzo, czy mógłby pan powiedzieć, co ja takiego zrobiłem?
- Nie zatrzymał się pan na znaku Stop.
- Ale panie władzo, po co miałem się zatrzymywać? Nie widziałem żadnego samochodu w odległoœci kilometra.
- Nic nie szkodzi, przepisy trzeba przestrzegać.
- No, ale panie władzo, gdy dojeżdżałem do znaku to zwolniłem gdzieœ do 20 kilometrów na godzinę i gdy nie zobaczyłem żadnego samochodu, pojechałem dalej.
- Zwolnił pan, ale się pan nie zatrzymał - mówił poirytowany glina.
- Czy nie ma pan co innego do roboty, tylko wlepianie mandatów za nic? Lepiej idŸ pan sobie pšczka zjeœć!
- Udam, że nie słyszałem ostatniego komentarza. A teraz prawo jazdy poproszę.
- No dobra, ale niech pan mi najpierw wytłumaczy, jaka jest różnica pomiędzy zwolnieniem a zatrzymaniem. Ja nadal nie rozumiem, czemu nie wystarczy zwolnić.
- Chętnie panu wytłumaczę - glina otwiera drzwi od merca, wycišga kierowcę i zaczyna go lać pałš po łbie. Po pięciu minutach pyta:
- Czy chce pan żebym zwolnił, czy żebym się zatrzymał?

Dodany:  2009.01.25 / 20:12:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Mężczyzna około 40-tki pomykał szosš w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolonš prędkoœć, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migajšce œwiatełka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygranš. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest pištek trzynastego. Mam doœć papierkowej roboty, więc jeœli znajdzie pan jakieœ dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyœlał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoœ policjanta. Bałem się, że chciał mi jš pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Dodany:  2009.01.25 / 20:12:13  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kontrola drogowa:
- Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
- 100 zł panu przywieŸć....

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:44  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
- Dlaczego uciekł pan z więzienia?
- Bo chciałem się ożenić.
- No to ma pan dziwne poczucie wolnoœci.

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kolega pyta więŸnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do œrodka, zaczšłem wiercić kasę wiertarkš, nagle słyszę dŸwięk radiowozów, wzišłem sprzęt, pobiegłem na zewnštrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz...

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczš.
- Patrzcie go, jaki mšdry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wzišł pół litra?

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:41  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na goršcym uczynku?
- Jesteœ aresztowany, paragraf dziesišty, przykazanie siódme!

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:23  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Po parku przechadzajš się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziœ nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzš - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do goœcia, obracajšcego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeœć.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mšdrzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.
- Ale na pewno zmšdrzejemy?
- 100
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wšskobarkowców skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- No widzicie - już działa!

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:07  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wsadzili 70 letniego dziadka do więzienia. Dziadek wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co cię posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k*rwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służšce w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartoœciš wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanšł obok drzwi na bacznoœć.
Po chwili drzwi się otwierajš, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówiš:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant z innego miasta przyjechał do krakowskiej Filharmonii, ale długo nie mógł jej znaleŸć i kluczył po całym mieœcie. Na skrzyżowaniu otworzył okno i zapytał lekko wstawionego przechodnia:
- Przepraszam bardzo, jak dostać się do Filharmonii?
- Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:16  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kierowca wsunšł taki, oto liœcik za wycieraczkę swojego samochodu:
Kršżyłem wokół tego bloku przez 20 minut i jeœli tu nie zaparkuję to spóŸnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy.
Kiedy wrócił znalazł mandat i liœcik:
Kršżyłem wokół tego bloku przez 20 lat i jeœli nie dam ci mandatu to stracę pracę. I nie wódŸ nas na pokuszenie.

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:05  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje kobietę i prosi jš o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
- Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
- Tak, ale mam kontakty - odpowiedziała kobieta.
Policjant na to:
- Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:48  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant w małym miasteczku zatrzymuje motocyklistę, który pędził głównš ulicš.
- Ależ panie sierżancie, ja mogę wytłumaczyć - mówi facet.
- Cisza - rzucił policjant - Zamierzam ochłodzić pański temperament w areszcie, zanim nie wróci komendant.
- Ale panie sierżancie, chciałem tylko powiedzieć, że...
- A ja powiedziałem, że ma być cisza! Idzie pan do aresztu!
Parę godzin póŸniej policjant zajrzał do celi i powiedział:
- Na szczęœcie dla pana, komendant jest na œlubie córki. Będzie w dobrym nastroju, jak wróci.
- Niech pan na to nie liczy - odpowiedział facet z celi - Jestem panem młodym.

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowoœci nie
dostawał pensji przez 4 miesišce. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę.
- Heniu od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeœ?
- Myœlałem, że jak dostałem broń służbowš to mam sobie już jakoœ
radzić...

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:12  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkoœci. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkoœci, ale to sprawa życia i œmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i œmierci.
- Jeœli nie dotrę tam przed mojš żonš, będę martwy.

Dodany:  2009.01.25 / 20:07:54  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.

Dodany:  2009.01.25 / 20:07:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wchodzi facet do Banku, ubrany jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w długi czarny płaszcz, czarnš wełnianš czapkę typu Leon Zawodowiec i szybkim krokiem podchodzi do okienka kasowego.
Szybkim ruchem wkłada rękę do kieszeni i cicho mówi do kasjerki:
- Wpadka!
- Chchyyybbbaa chchhodzi ppppanu o NAPAD...
- Nie, WPADKA, dobrze wiem co mówię, zapomniałem pistoletu!

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik
- Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
- Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
- Macie zepsute urzšdzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
- Janek, alkomat nam się zepsuł.
Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
- Widzisz, kochanie. Mówiłaœ, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Dlaczego w Pruszkowie nie lubiš œwiadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubiš żadnych œwiadków.

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:14  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszš służbę, dostajecie awans z drogówki do œledczej - już nie będziecie marznšć w radiowozie.
- Ale panie komendancie, litoœci! Ale ja... Ja się jeszcze buduję...

Dodany:  2009.01.25 / 20:05:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na policję wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A był poœwięcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

Dodany:  2009.01.25 / 20:05:35  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |