Dowcipy...

- Jaka wyborna kawa! - chwalš goœcie paniš domu.
- Mšż przywiózł z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystygła? - dziwi się obecny policjant.

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:10  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W celi siedzš razem: gwałciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwałciciel:
- Eh, zgwałciłoby się kogoœ.
Zooofil:
- Kotka na przykład.
Pedofil:
- Tak, takiego młodego, dwumiesięcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekać jak się zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i łapy mu przed tym połamać, przypalić troszeczkę.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to się dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...

Dodany:  2009.01.25 / 20:15:01  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wchodzi policjant do biblioteki a zdziwiona bibliotekarka pyta się:
- Co, deszcz pada?

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Jedzie Facet na maxa załadowanš ciężarówkš i pech chciał ze zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi oglšda co by tu zrobić żeby ruszyć dalej a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie I Policjant z uœmiechem pyta :
- Co zaklinowało się ?
A kierowca cedzšc przez zęby:
- Nie ku*** most wiozę tylko się paliwo skończyło!

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:21  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Ksišdz jadšcy na rowerze spotyka policjanta, oczywiœcie policjant zatrzymuje księdza i pyta:
- Gdzie sš œwiatła?
- Nie mam - odpowiada ksišdz.
- Proszę mandacik 100 zł.
Ksišdz na to:
- Synu jadę z Bogiem.
Policjant:
- Co dwóch na rowerze? mandat 200 zł.
Ksišdz posłusznie płaci i odjeżdżajšc myœli w duchu:
- Jak dobrze, że on nie wie, iż Bóg jest w trzech osobach.

Dodany:  2009.01.25 / 20:14:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


W czasach, gdy mieliœmy jeszcze milicję, a nie policję, pewien milicjant
przyniósł do domu wykrywacz kłamstw, który na wypowiedziane kłamstwo reagował
dŸwiękiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
- Dostałem dzisiaj pištkę z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego kłamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawałam w
szkole same pištki.
- Piiii!
- No niech będzie - czwórki.
- Piiii!
- No dobra - trójki.
- Piiii!
- No cicho już, przynosiłam same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodziłem do szkoły....
- Piiii!

Dodany:  2009.01.25 / 20:13:18  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant składa raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej służby nic się nie wydarzyło, no... może ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliœcie jš?
- Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!

Dodany:  2009.01.25 / 20:13:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje faceta jadšcego mercedesem, ponieważ nie zatrzymał się na znaku Stop.
- Poproszę prawo jazdy.
- Ale panie władzo, czy mógłby pan powiedzieć, co ja takiego zrobiłem?
- Nie zatrzymał się pan na znaku Stop.
- Ale panie władzo, po co miałem się zatrzymywać? Nie widziałem żadnego samochodu w odległoœci kilometra.
- Nic nie szkodzi, przepisy trzeba przestrzegać.
- No, ale panie władzo, gdy dojeżdżałem do znaku to zwolniłem gdzieœ do 20 kilometrów na godzinę i gdy nie zobaczyłem żadnego samochodu, pojechałem dalej.
- Zwolnił pan, ale się pan nie zatrzymał - mówił poirytowany glina.
- Czy nie ma pan co innego do roboty, tylko wlepianie mandatów za nic? Lepiej idŸ pan sobie pšczka zjeœć!
- Udam, że nie słyszałem ostatniego komentarza. A teraz prawo jazdy poproszę.
- No dobra, ale niech pan mi najpierw wytłumaczy, jaka jest różnica pomiędzy zwolnieniem a zatrzymaniem. Ja nadal nie rozumiem, czemu nie wystarczy zwolnić.
- Chętnie panu wytłumaczę - glina otwiera drzwi od merca, wycišga kierowcę i zaczyna go lać pałš po łbie. Po pięciu minutach pyta:
- Czy chce pan żebym zwolnił, czy żebym się zatrzymał?

Dodany:  2009.01.25 / 20:12:27  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Mężczyzna około 40-tki pomykał szosš w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolonš prędkoœć, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migajšce œwiatełka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygranš. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest pištek trzynastego. Mam doœć papierkowej roboty, więc jeœli znajdzie pan jakieœ dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyœlał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoœ policjanta. Bałem się, że chciał mi jš pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Dodany:  2009.01.25 / 20:12:13  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kontrola drogowa:
- Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie się tak spieszycie?
- 100 zł panu przywieŸć....

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:44  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na rozprawie sędzia pyta oskarżonego
- Dlaczego uciekł pan z więzienia?
- Bo chciałem się ożenić.
- No to ma pan dziwne poczucie wolnoœci.

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:28  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kolega pyta więŸnia:
- Więc jak do tego doszło?
- Jak wchodziłem do œrodka, zaczšłem wiercić kasę wiertarkš, nagle słyszę dŸwięk radiowozów, wzišłem sprzęt, pobiegłem na zewnštrz i schowałem się do klatki schodowej kilka bloków dalej.
- To jak cię wytropili?
- Przez przedłużacz...

Dodany:  2009.01.25 / 20:11:02  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze żona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkę.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty głupia, to taki balet, tancerki znaczy się tańczš.
- Patrzcie go, jaki mšdry się znalazł. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiańskiego, to kto wzišł pół litra?

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:41  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na goršcym uczynku?
- Jesteœ aresztowany, paragraf dziesišty, przykazanie siódme!

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:23  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Po parku przechadzajš się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziœ nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzš - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, zobacz, je jabłko, zaraz wyrzuci ogryzek, a my go cap!
Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do goœcia, obracajšcego w dłoniach ogryzek.
- Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem?
- Jak to co? Chciałem go zjeœć.
- ?
- No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mšdrzeje?
- ??
- Niech obywatel udowodni!
- Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote.
- Ale na pewno zmšdrzejemy?
- 100
- Dobra.
Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wšskobarkowców skrobie się w głowę i mówi:
- Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek!
- No widzicie - już działa!

Dodany:  2009.01.25 / 20:10:07  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wsadzili 70 letniego dziadka do więzienia. Dziadek wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co cię posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k*rwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służšce w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartoœciš wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanšł obok drzwi na bacznoœć.
Po chwili drzwi się otwierajš, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówiš:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:53  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant z innego miasta przyjechał do krakowskiej Filharmonii, ale długo nie mógł jej znaleŸć i kluczył po całym mieœcie. Na skrzyżowaniu otworzył okno i zapytał lekko wstawionego przechodnia:
- Przepraszam bardzo, jak dostać się do Filharmonii?
- Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:16  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Kierowca wsunšł taki, oto liœcik za wycieraczkę swojego samochodu:
Kršżyłem wokół tego bloku przez 20 minut i jeœli tu nie zaparkuję to spóŸnię się na spotkanie i stracę pracę. Wybacz nam nasze winy.
Kiedy wrócił znalazł mandat i liœcik:
Kršżyłem wokół tego bloku przez 20 lat i jeœli nie dam ci mandatu to stracę pracę. I nie wódŸ nas na pokuszenie.

Dodany:  2009.01.25 / 20:09:05  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje kobietę i prosi jš o prawo jazdy. Po zerknięciu na nie mówi:
- Proszę Pani tu jest napisane, że powinna Pani prowadzić w okularach.
- Tak, ale mam kontakty - odpowiedziała kobieta.
Policjant na to:
- Nie obchodzi, kogo pani zna i tak dostanie pani mandat!

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:48  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant w małym miasteczku zatrzymuje motocyklistę, który pędził głównš ulicš.
- Ależ panie sierżancie, ja mogę wytłumaczyć - mówi facet.
- Cisza - rzucił policjant - Zamierzam ochłodzić pański temperament w areszcie, zanim nie wróci komendant.
- Ale panie sierżancie, chciałem tylko powiedzieć, że...
- A ja powiedziałem, że ma być cisza! Idzie pan do aresztu!
Parę godzin póŸniej policjant zajrzał do celi i powiedział:
- Na szczęœcie dla pana, komendant jest na œlubie córki. Będzie w dobrym nastroju, jak wróci.
- Niech pan na to nie liczy - odpowiedział facet z celi - Jestem panem młodym.

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Nowo przyjęty do służby policjant przez pomyłkę w księgowoœci nie
dostawał pensji przez 4 miesišce. Po odkryciu pomyłki przełożony wzywa policjanta na rozmowę.
- Heniu od 4 miesięcy nie dostajesz pensji. Czemu nic nie mówiłeœ?
- Myœlałem, że jak dostałem broń służbowš to mam sobie już jakoœ
radzić...

Dodany:  2009.01.25 / 20:08:12  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkoœci. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo... Za przekroczenie prędkoœci, ale to sprawa życia i œmierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i œmierci.
- Jeœli nie dotrę tam przed mojš żonš, będę martwy.

Dodany:  2009.01.25 / 20:07:54  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Z gabinetu dentystycznego wypada pacjent.
- Jak było? - pyta żona.
- Dwa wyrwał.
- Przecież tylko jeden cię bolał.
- Nie miał wydać.

Dodany:  2009.01.25 / 20:07:06  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Wchodzi facet do Banku, ubrany jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, w długi czarny płaszcz, czarnš wełnianš czapkę typu Leon Zawodowiec i szybkim krokiem podchodzi do okienka kasowego.
Szybkim ruchem wkłada rękę do kieszeni i cicho mówi do kasjerki:
- Wpadka!
- Chchyyybbbaa chchhodzi ppppanu o NAPAD...
- Nie, WPADKA, dobrze wiem co mówię, zapomniałem pistoletu!

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:45  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Policjant zatrzymuje do kontroli samochód w którym jedzie młode małżeństwo z dzieckiem. Daje kierowcy alkomat.
- 0,8 promila - odczytuje wynik
- Panie władzo, macie zepsuty alkomat - odpowiada stanowczo kierowca. - Niech żona dmuchnie.
- Pańska żona też ma 0,8 promila - mówi po chwili policjant.
- Macie zepsute urzšdzenie i koniec. Niech dziecko dmuchnie.
- 0,8 promila - mówi policjant i zwraca się do kolegi:
- Janek, alkomat nam się zepsuł.
Samochód odjeżdża, a kierowca mówi do żony:
- Widzisz, kochanie. Mówiłaœ, żeby Kubusiowi nie dawać. Zobacz - jemu nie zaszkodziło, a nam pomogło.

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:30  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Dlaczego w Pruszkowie nie lubiš œwiadków Jehowy?
- Bo tam w ogóle nie lubiš żadnych œwiadków.

Dodany:  2009.01.25 / 20:06:14  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


- Sierżancie Kowalski! W nagrodę za waszš służbę, dostajecie awans z drogówki do œledczej - już nie będziecie marznšć w radiowozie.
- Ale panie komendancie, litoœci! Ale ja... Ja się jeszcze buduję...

Dodany:  2009.01.25 / 20:05:56  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


Na policję wpada zziajany facet i krzyczy:
- Okradli mi sklep!
- A był poœwięcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?!
- Kara boska!

Dodany:  2009.01.25 / 20:05:35  Autor:  zarty  Ocena:  0.00   Komentarzy: 0
[więcej...]


3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |